Historia, jakiej nie znacie

Cezary Korycki
undefined
Apr 28, 2021 • 24min

Konstytucja 3 maja nie była pierwsza w Europie. Kulisy wielkiego mitu [1791]

Szwecja i Korsyka niestety miały swoje konstytucje zakładające trójpodział władzy, jeszcze zanim Rzeczpospolita Obojga Narodów uchwaliła swoją. Mało tego, nawet swoją "konstytucję" mieli już na początku XVIII wieku Kozacy. Konstytucja Filipa Orlika składa się z preambuły oraz XVI artykułów. Z treści Konstytucji wynika, że autorzy pragnęli nadać jej formę umowy społecznej między Hetmanem, Wojskiem Zaporoskim oraz narodem ukraińskim (ruskim). Mimo wszystko to polska Konstytucja 3 maja, choć nie pierwsza w Europie i druga na świecie - jak przez lata uczono nas w szkołach - była najpełniejszym aktem prawnym XVIII-wiecznej Europy. Wprowadzała rewolucyjne zmiany, bez rewolucji. 230 lat temu, w naprawdę niełatwej sytuacji geopolitycznej sami z siebie wypracowaliśmy rozwiązania ustrojowe wyprzedzające epokę. Degeneracja i chaos miały być zastąpione trójpodziałem władzy, szlachecka anarchia – rządami prawa. W tym odcinku opowiemy o kulisach przyjmowania Konstytucji 3 maja. Czy jednak sama ustawa rządowa z której jesteśmy tak dumni nie była przypadkiem wprowadzona z pominięciem przepisów. I czy tak naprawdę wcale nie była pierwszą czy nawet i drugą w Europie. W rozwiewaniu mitów o Konstytucji 3 maja pomogą nam profesor Zofia Zielińska i profesor Richard Butterwick Pawlikowski. Dzieło sztuki związane z wydarzeniem omawia dla nas dr Sebastian Adamkiewicz z Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi.
undefined
Apr 28, 2021 • 22min

Czy w Rzeczpospolitej Obojga Narodów istniało niewolnictwo?

Czy dziś po blisko 250 latach możemy mówić o tym, że legendarna Rzeczpospolita Obojga Narodów była w istocie państwem, w którym obok wolności szlacheckiej istniało także niewolnictwo chłopów? Rozpiętość poziomu życia i majątku pomiędzy panami i włościanami jest sprawą oczywistą, ale w Rzeczpospolitej Obojga Narodów występowała ona także między szlachcicami najbogatszymi a masami bez ziemi. Magnatów stać było nie tylko na to by fundować budowę okazałych na rezydencji na terenie Korony i Litwy, wydawać tysiące liwrów i dukatów na wytworne towary. Po utracie państwowości rodziny Potockich, Lubomirskich, Czartoryskich czy stawały się właścicielami nieruchomości w Hamburgu, Livorno, Florencji czy Paryżu. Przez lata zachwycaliśmy się okazałymi pałacami magnatów, traktowaliśmy wymienione nazwiska rodowe jako symbol minionej świetności. Źródłem bogactwa była wyjątkowa koniunktura na zboże, która sprawiała, iż żyzne czarnoziemy Ukrainy w XVII wieku nadal były spichlerzem Europy. Majątki rodów kumulowały się przez dobrą strategię matrymonialną, pozyskiwania urzędów, ale także nabywanie dóbr na szlakach komunikacyjnych. Spośród XVII magnatów na szczególnego krezusa wyrósł jeden, późniejszy targowiczanin Szczęsny Potocki dysponujący 30 tys. km kwadratowych ziemi, co dziś odpowiada wielkości naszych największych województw. Liczba poddanych magnata dochodziła do 240 tys. osób a roczny dochód stanowił jedną szóstą dochodów całego państwa. Co ciekawe właśnie późniejszy zdrajca Rzeczypospolitej w swoich majątkach wprowadzał reformy zamieniające pańszczyznę na czynsz. Ekspertami, którzy występują w naszym podcaście są prof. Zofia Zielińska z Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego oraz prof. Richard Butterwick-Pawlikowski z Uniwersytetu Londyńskiego. Ciekawe dzieło sztuki omawia dr Sebastian Adamkiewicz z Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi. 
undefined
Apr 28, 2021 • 23min

Konfederacja barska. Ostatnia wojna religijna Europy? [1768-1772]

Chłopskie rozruchy na Ukrainie tzw. koliszczyzna w czasie konfederacji barskiej doprowadziły do śmierci 100 tysięcy katolików. Czy konfederacja barska traktowana dziś jako pierwsze polskie powstanie narodowe była w istocie ostatnią wojną religijną Europy? Zapraszamy do wysłuchania rozdziału specjalnego podcastu „Historii jakiej nie znacie” zrealizowanego na okoliczność 230. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja. Konfederacja barska po 250 latach wzbudza emocje, gdyż w wyniki rzekomego spisku powstańców miał zginąć ostatni król Polski Stanisław August Poniatowski. Zamiach, czy raczej porwanie miał zlecić Kazimierz Pułaski. 20 lat przed uchwaleniem Konstytucji 3 maja, na warszawskiej ulicy król został napadnięty, uderzony pałaszem w głowę z osmaloną twarzą od wystrzału z pistoletu cudem jednak uniknął śmierci, przekonując porywaczy-zamachowców, że lojalność wobec monarchy jest ważniejsza od przysięgi konfederatów barskich. Rana cięta na głowie nie okazała się groźna, a sam zamach, czy raczej próba porwania posłużyły jako dobry chwyt propagandowy. Do dziś nie wiemy, czy konfederaci barscy i rzekomy przywódca spisku, późniejszy bohater wojny o Niepodległość Stanów Zjednoczonych Puławski tak naprawdę chcieli zamordować władcę? Ekspertami w opowieści o początku czasów stanisławowskich będą prof. Zofia Zielińska z Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego oraz prof. Richard Butterwick-Pawlikowski z Uniwersytetu Londyńskiego. Dzieło sztuki "Pułaski pod Jasną Górą" omawia dla nas dr Sebastian Adamkiewicz z Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi. 
undefined
Apr 28, 2021 • 27min

Stanisław August Poniatowski i nie taka wolna elekcja [1764]

W specjalnym cyklu “Historii jakiej nie znacie”, który realizujemy na 230. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja sprawdzimy, na ile elekcja Stanisława Augusta była wolna, dlaczego powielamy mity o erotycznych relacjach króla z Katarzyną II. Dlaczego najbardziej oświecony oraz jeden z najbardziej inteligentnych polskich władców był jednocześnie znienawidzony masy szlacheckie. Ekspertami w opowieści o początku czasów stanisławowskich będą prof. Zofia Zielińska z Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego oraz prof. Richard Butterwick-Pawlikowski z Uniwersytetu Londyńskiego.
undefined
Apr 1, 2020 • 31min

Mengele. Anioł Śmierci z Auschwitz

Gościem odcinka jest Max Czornyj autor książki "Mengele. Anioł Śmierci", napisanej w pierwszej osobie czasu teraźniejszego porażającej biografii niemieckiego oprawcy. W podcaście wysłuchacie także fragmentów książki, która ukazała się nakładem Wydawnictwa FILIA. Josef Mengele stał się  symbolem nazistowskiej medycyny i realizowanych przez Niemców eksperymentów naukowych. Do Auschwitz dość późno, bo dopiero w maju 1943 roku. Nie był ani pierwszy, ani jedyny, poza tym badacze i autorzy kilku biografii zbrodniarza przyznają że w zeznaniach więźniów często z jego nazwiskiem utożsamiano kilku innych SS-manów w kitlach. Liczbę lekarzy przeprowadzających eksperymenty w obozach koncentracyjnych dziś szacuje się na około 400. Realizowano je na zlecenie Instytutu Higieny Waffen SS, instytutów naukowych lub bezpośrednio firm farmaceutycznych. Dlatego ważnym obszarem badań Niemców było realizacja doświadczeń, na które nie mogły pozwolić sobie wcześniejsze pokolenia badaczy, testy nowych leków od razu na ludziach w roli doświadczalnych myszek.  Lekarze SS wyznaczali ludzi przeznaczonych do zarażenia tyfusem, gruźlicą i paciorkowcami i sprawdzali jak działają farmaceutyki. W gruncie rzeczy były nieskuteczne. Niestety tych, którzy przeżywali i także posyłano do komór gazowych lub mordowano w inny sposób do celów wykonania autopsji.  Niemieckich lekarzy szczególnie interesowały bliźnięta. To właśnie one stały się obsesją Mengele. Biorąc pod uwagę, że statystycznie w populacji rodzi się ponad 1 proc. bliźniąt, a za czasów praktyki Anioła Śmierci w Auschwitz trafiło tam 750 tys. ludzi, to miał on potężną grupę badawczą rodzeństw, taką jaką nie dysponował nikt w dziejach medycyny. Przez jego gabinet przewinęło się ponad tysiąc par bliźniąt, przeżyło nie więcej niż 200. Dotąd nikt nie wie, jaki był rzeczywisty cel badań.

The AI-powered Podcast Player

Save insights by tapping your headphones, chat with episodes, discover the best highlights - and more!
App store bannerPlay store banner
Get the app