Czytelnictwo w Polsce rośnie powoli, ale – jak zaznacza dyrektor Biblioteki Narodowej Tomasz Makowski – najważniejsze jest dziś to, że nie spada główny wskaźnik czytania. Na tle innych krajów to wciąż wynik daleki od ideału, ale są sygnały, które pozwalają patrzeć na sytuację z większym spokojem.