Netflix dał nam “Wiedźmina”, który chciałby być jak Mandalorianin, ale utknął gdzieś pomiędzy “Herkulesem” a finałowym sezonem “Gry o Tron”. Nie wykorzystał potencjału książek i świata przedstawionego, zawalił scenariuszowo i dał się skroić pod format telewizji kablowej.
---
💸wspieraj moją twórczość:
https://patronite.pl/BezSchematu⭐sprawdź bloga:
http://bez-schematu.pl📧chcesz ze mną współpracować?
bfm@bez-schematu.pl ---