
Układ Sił Espresso US - Seul zwróci się ku Chinom? - Eugeniusz Romer, Marek Stefan
Nowy prezydent Korei Południowej Lee Jae-myung zapowiada bliską współpracę z Waszyngtonem na rzecz bezpieczeństwa. Jednocześnie stoi przed wyzwaniem wypracowania umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi. Jeżeli się to nie uda, zgodnie z wyliczeniami administracji Donalda Trumpa, stawka celna dla Seulu wyniesie 25 proc. W kwietniu południowokoreański eksport do USA zmalał o ponad 8 proc. Lee Jae-myung prawdopodobnie znajdzie się też pod amerykańską presją, by wydawać więcej na obronność.
Jednocześnie prezydent elekt zapowiadał łagodniejsze podejście do Rosji i Chin. Lee Jae-myung chce poprawienia relacji handlowych z Pekinem. Sygnalizował także mniejsze zainteresowanie sprawami napięć amerykańsko-chińskich w Cieśninie Tajwańskiej. W komunikacie Białego Domu napisano, że sojusz z Koreą Południową pozostaje niewzruszony oraz że wybory w tym kraju odbyły się w sposób wolny i uczciwy. Jednocześnie znalazło się tam stwierdzenie, że Waszyngton jest zaniepokojony wpływami chińskimi w państwach demokratycznych.
Nie można wykluczyć, że nowy prezydent Korei Południowej, reprezentujący partię lewicową, będzie dążył do pewnej formy ocieplenia relacji z Chińską Republiką Ludową, a być może również z Koreą Północną. Taka strategia nie byłaby całkowicie pozbawiona sensu, zwłaszcza w kontekście sygnałów płynących z administracji Donalda Trumpa, według których priorytetem Stanów Zjednoczonych jest powstrzymywanie Chin – przede wszystkim poprzez odstraszanie ich od ewentualnej agresji, m.in. na Tajwan.
- tłumaczy dr Marek Stefan, zastępca redaktora naczelnego Układu Sił.
