We wtorek sąd zajmował się sprawą wykonania kary wobec Adama Borowskiego, skazanego w postępowaniu z prywatnego aktu oskarżenia Romana Giertycha. Chodzi o sprawę, w której Borowski został uznany za winnego zniesławienia z art. 212 § 2 Kodeksu karnego. W tle jest kara pół roku pozbawienia wolności, która – po tym, jak Borowski nie wykonał nałożonego obowiązku przeprosin – może zostać wykonana.
Po posiedzeniu sądu Borowski mówił, że nie zmieni stanowiska, nawet jeśli oznacza to więzienie.
Nie przeproszę. Mogę iść do więzienia. Jestem tutaj z całym ekwipunkiem. Nie zastraszą mnie
– mówi Adam Borowski.