Artur Żak na antenie Radia Wnet relacjonował skutki rosyjskiego ataku na Lwów. Jak podkreślił, miasto zostało zaatakowane wyłącznie przez bezzałogowe statki powietrzne – amunicję krążącą typu Shahed, określaną w rosyjskiej nomenklaturze jako Gerań. Trasa ich przelotu została potwierdzona – maszyny nadleciały z terytorium Federacji Rosyjskiej.
Rozmówca zaznaczył, że Rosja stale zmienia taktykę ataków, a używany sprzęt i sposób jego wykorzystania ewoluują niemal z tygodnia na tydzień. Mimo skali uderzenia są też informacje, które dają mieszkańcom powody do ulgi.
„Spośród tych 32 osób poszkodowanych w różnych lokalizacjach naszego miasta wszyscy przeżyli. I to faktycznie jest cud”
– mówi Artur Żak.