Andrzej Zawadzki-Liang, gospodarz Studia Szanghaj w Radiu Wnet ocenił, że z chińskiej perspektywy obecny kryzys wokół Iranu nie wywołuje gospodarczej paniki. Jak podkreślił, choć Iran pozostaje ważnym dostawcą ropy dla Pekinu, to skala tej zależności jest asymetryczna – bardziej Teheran potrzebuje Chin niż Chiny Iranu.
Z jego relacji wynika, że Pekin jest spokojniejszy przede wszystkim dlatego, że ma szeroko zdywersyfikowane źródła dostaw surowców. Oprócz Iranu Chiny sprowadzają ropę m.in. z Rosji, Arabii Saudyjskiej, Iraku, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Kuwejtu i Omanu, a dodatkowo dysponują znacznymi rezerwami.
Iran bardziej potrzebuje Chin niż Chiny potrzebują Iranu
– mówił Zawadzki-Liang, wskazując, że relacje handlowe z Iranem stanowią mniej niż 1 proc. całego chińskiego handlu zagranicznego.