Ryszard Florek, właściciel firmy Fakro, proponuje wprowadzenie tzw. opłaty obronnościowej (4 proc. od obrotu), która ma jednocześnie dać środki na zbrojenia i – jak twierdzi – poprawić warunki konkurencji na polskim rynku. Kluczowy punkt jego koncepcji to obciążenie jedynie największych podmiotów: firm o globalnych obrotach przekraczających 1 mld euro, ale liczonych od sprzedaży realizowanej w Polsce.
Dzisiaj Polska otworzyła się bezgranicznie na zagranicznych inwestorów i bardzo dobrze. Tylko problem jest taki, że ci zagraniczni inwestorzy co roku z Polski wyciągają ponad 200 miliardów złotych w formie dywidend, opłat różnego rodzaju, zysków nieopodatkowanych
– mówi Ryszard Florek.
W jego ocenie to właśnie z tej „rezerwy” należałoby finansować część wydatków na obronność, zamiast zwiększać zadłużenie lub szukać środków poza Polską.